• Wpisów:2028
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:363 dni temu
  • Licznik odwiedzin:122 469 / 3097 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
już nic więcej nie będzie i dobrze mi z tym, namalowałam na siatkówce inne perspektywy. wiesz, juz mamy inne wyobrażenia, inne życie, spełniamy marzenia inne niż moglibyśmy sie spodziewać (wtedy).

domyslalam i godziłam sie z tym, ze wcale nie bedzie mi łatwo. nie było. szlam nagimi stopami po gorących kamieniach, wbrew temu co myslalam wtedy, chciałam iść w tę stronę.

myśle dzis, ze każdy z nas musi przezyc jakiś zawód - trudna miłość, niekochanie. heh. potem wszystko obraca sie do gory stopami, ale nie, nie spodziewasz sie tego, wiadomo.

naprawdę, zrobiłam najlepiej, jestem wdzieczna sobie i tobie, ze te 50% jest po twojej stronie.
zostawiłeś mi cos, co będę ciągnąć ze sobą nie długo, ale zawsze, poki oddycham, takie życie, nie dziękuje.

byłeś moimi kierunkami, różą wiatrów.

o dzizas, ale nie umiem Ci życzyć najlepiej, niech Ci sie wiedzie przeciętnie, wystarczy, ze ja zasłużyłam na piękno, i spokój. bye
  • awatar Gość: o jaki toto był nudny i żałosny blog :( coś okropnego!!! Aleś ty karyniła, szok. Ciekawe czy już z tego karyniarstwa wyrosłaś? Tak czy inaczej żenada i wstyd pozostają :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
wszystko jest kwestią wyboru.
  • awatar RainbowxD: Bo najlepiej jest zacząć dzień od kubka gorącej herbaty lub kawy... A co dalej będzie, to się zobaczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
czekałam na Ciebie. dobrze, że później, niż nigdy.
 

 
musi minąć wiele czasu
który złagodzi to uczucie pustki,
odnajdzie nowe marzenia
tym razem
nie zamieniając ich w płomień
 

 
powinnam być Ci wdzięczna
oświeciłeś mi drogę
mam jasność umysłu
już wiem - nie było innego wyjścia
 

 
Czy pamiętasz jeszcze mnie
Dziewczynę z rzeką w tle
Nad nami kaskady gwiazd
Mówiłeś: ”trzeba żyć, nieustannie goniąc sny”
W Twoich oczach nie było dna
 

 
Rose is my colour and white, pretty mouth, and blue my eyes
I see men come and go, but there'll be one who will collect my soul, and come to me
 

 
"nie marudzę. prawda,
czasem męczy powtarzalność. odtwarzalność wszystkiego,
idziemy w to dalej, skrajny mimetyzm.
i czuję się niemal jak w tej scenie z casablanki, kiedy ktoś mówi:
zagraj to jeszcze raz. więc gram."
 

 
lata emocjonalnej huśtawki, ciągłej burzy w sercu, niedopowiedzeń, chaosu tam, gdzie łaknęło się wielce spokoju.
wiem, że nie wrócę. na pewne rzeczy jest już za późno, a taśma filmu przesunięta do tyłu traci na swojej jakości.
wiem, czego chcę, czego nie, i póki tak trwać będę, uznam jeszcze, że żyję szczęśliwie.
 

 
ludzie maja na siebie wpływ, od zawsze. zmieniają się tylko, dzięki komuś, dla kogoś, zwłaszcza, kiedy o tym nie myślą.
kiedyś twierdziłam inaczej. wierzyłam w swoją niezależność. w to, że jedyny wpływ na to kim jestem i jak działam, mam ja sama. bzdura.
stał się wybawieniem. a przynajmniej ukierunkowaniem.
 

 
2016 rozczarował jak tylko może rozczarować wiara w kłamstwa, które nigdy się nie spełnią. Dlatego życzę Wam mniej próżnej wiary, a więcej siły do własnego działania.

W 2017 nie będzie nagle lepiej - będzie inaczej, niebezpieczniej, dziwniej. Złote czasy nie wrócą, bo złotych czasów nigdy nie było.
Darujmy sobie postanowienia noworoczne. Nie patrzmy z ufnością w przyszłość. Sami ją twórzmy, a jeśli to niemożliwe - i tak, do cholery, próbujmy.

Bądźcie burzą, a nie liściem na wietrze.
  • awatar catch me.: @gość: co Ty pierdolisz? nie znasz mnie, nie wiesz co robię, dla kogo, jak, w jakim celu. nie wiesz kim jestem, jakie mam życie dziś, jakie miałam. wierzysz we wszystko, co nad każdym tu zdjęciem i przylepiasz mi etykietę na czoło. kim Ty jesteś, bo przecież nie sądem, by wydawać wyroki? niczego nie byłam bardziej pewna niż swojej wierności, dziś, kiedyś. no chyba, że żyję jeszcze gdzieś indziej, może mi podpowiesz? tak-kochałam. tak-ufałam. w odpowiedzi otrzymałam gówno. such is life. nie przeskoczysz. ja też nie. dziś całe szczęście, mam w głowie olej dobrej jakości. a dla Ciebie - powodzenia.
  • awatar Gość: No chyba, że się mylę. Ale tego nie wiem. Ty wiesz :)
  • awatar Gość: Pustka za pustkę. To jest uczciwe. Gdyby było inaczej, wtedy dopiero byłoby to niesprawiedliwe - Gdy ktoś za prawdziwe wartosci otrzymałby bezwartościowe śmieci - To byłaby dopiero prawdziwa niesprawiedliwość. Nieuczciwość. A pustka za pustkę? Pustka za pustkę jest uczciwym rozliczeniem, sprawiedliwym. Jesteście kwita. Ty i Twój los. Twoje starania i Twoje aktualne życie. I przyszłe.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nic tak nie pomaga uświadomić sobie, że się kogoś nie kocha, jak jego wyznanie miłości.
  • awatar Gość: OK, Madam.
  • awatar Gość: OK. Dziękuję. W sumie bardzo dziękuję, bo prawda wyzwala.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jak z tym żyć, by móc żyć?
 

 
obyś kiedyś znalazł sposób
może wówczas się zatrzymam.
 

 
uwierzyłam, bo ktoś kiedyś, powiedział, że warto
wierzyć
i w tym trwać.

uwierzyłam w słowa
które były wykrzyczane na wietrze.
 

 
boję się, że mam coś spierdolone w środku, na zawsze
 

 
jesteś popsuty, jak każdy inny, którego spotykasz
jak każda inna, myśląca jednostka
będziesz popsuty do końca życia.
 

 
pewne rzeczy się nie zmieniają,
bo po prostu tego nie chcesz.
 

 
najstraszniejsze są równania z wiadomą, której nie chcemy przyjąć do wiadomości
 

 
widziałam, że jesteś idealny i Cię pokochałam. później zobaczyłam, że wcale nie jesteś idealny i pokochałam Cię jeszcze bardziej.
 

 
zaakceptowałam rzeczy, których nie mogłam zrozumieć, i już do nich nie wracam
 

 
karmię się nadzieją, przechodzę próby
 

 
130 dni.
każdy jeden, pojedynczy
jest dla mnie początkiem książki
którą wciąż chcę rozwijać
dziś
jutro
My.
 

 
no i po co Ci to było, kochanie?
teraz masz tylko swój kłopot,
a ja świat w dłoni.
nie bój się, jestem gdzie indziej
 

 
boję się, że kiedyś stanę się taka jak on
będą gnać do mnie z wywieszonym jęzorem
odegram swój spektakl
i zamknę drzwi
zatrzasnę
niech boli
 

 
chciałabym iść tą drogą, co on i mieć wokół siebie tylko jego dłonie

są inne. i zimne. nie twoje
 

 
i tak chyba właśnie miało być,
skoro ja nie potrafiłam się odwrócić,
Ty, nieumyślnie zrobiłeś to za nas
 

 
zmieniłam się. a ten proces wciąż trwa.
zmieniłam się, bo
tego chciałam. dla siebie
dla przyjaźni z samą sobą.

to dobry znak.
wiesz, dziś mogę wszystko.
 

 
nie znalazłam nigdy książki, bez ostatniej strony,
każdy kubek też miał swoje dno,
a słońce, gdy raziło mnie w oczy, ustępowało w końcu czarnej chmurze.

dlatego w każdym miejscu tego świata,
gdziekolwiek będziesz
każda historia, którą stworzysz i przeżyjesz
w pewnym momencie będzie musiała się skończyć.

i nie oznacza to wcale końca tego ani Twego życia
biegnij
zmieniaj się
próbuj
 

 
chcę go kochać.
 

 
dziś się chowam pod kołdrą, z mokrym policzkiem, z kamieniem w przełyku i gorącą głową.
ale bądź najciszej - nie chcę, by pomyślał, że mam w sobie jakieś szczątki armii
 

 
nie usuniesz tego z mojej głowy
nikt tego nie zrobi
 

 
czytaj mi na dobranoc. tylko kolorowe wiersze.
 

 
są momenty, kiedy jeszcze wracam. kątem oka, z zaciśniętymi ustami.
ale nie, to już nie jest moja rzeczywistość.
 

 
wiesz, gdzie znika moja samotność?
w Jego dłoniach.